poniedziałek, 24 czerwca 2013

 Lepsze dni - poczucie własnej wartości.

       Pierwszy miesiąc szkoły, nie był dla Crashy najlepszym. Ale nareszcie coś się poprawiło. Mianowicie "poznała" dwie dziewczyny z jej klasy, które chodziły również z nią wcześniej. Bardzo to ucieszyło nastolatkę. Poprawienie relacji pomiędzy klasą, jest bardzo ważne. Ale w ostatnich dniach nie tylko Crashy zauważyła znaczną poprawę relacji, ale również pewnego dnia gdy czekała na autobus na przystanku, dostrzegła chłopaka, który patrzył się na nią już od jakiegoś czasu. Gdy Crashy spojrzała na niego, zorientowała się, że nastolatek zrobił się cały czerwony. Po chwili przyszli do niego jeszcze jacyś nieznani dla Crashy chłopcy i wtedy dziewczyna zauważyła, że młodzież ją obgaduje, ponieważ jeden z nich pokazywał palcem na Crashy, a inny dosyć głośno pytał się kolegi czy to ta dziewczyna. Więc jedyne co po tej sytuacji dziewczyna mogła wywnioskować to, to że spodobała się komuś. Lecz oczywiście nic nie jest jeszcze pewne. Gdy po długim oczekiwaniu autobus na który Crashy długo czekała, pojawił się. Dziewczyna miała nadzieję, że jeszcze kiedyś spotka tego chłopaka, ponieważ nie ukrywając on również spodobał się nastolatce. Dziewczyna bardzo się zdziwiła, ponieważ gdy autobus przyjechał chłopcy również do niego wsiedli. Co prawda ucieszyło to trochę Crashy, miała więcej czasu aby napatrzeć się na nastolatka.Całą drogę zastanawiało dziewczynę  tylko jedno, dlaczego u niej w szkole nie ma takich przystojniaków. Gdy autobus podjechał na przystanek na którym nastolatka wysiadała, zrobił się straszny tłum wokół drzwi i dziewczyna zgubiła z oczu chłopaków. Po wyjściu z pojazdu rozgadała się jeszcze czy ich na pewno nie ma gdzieś w okolicy, ale również było bardzo dużo ludzi i nawet gdyby byli to biedna dziewczyna by ich nie dostrzegła. Idąc do szkoły zastanawiało ją, czemu oni tak patrzyli się na nią, co oni od niej chcieli, może ją skojarzyli skądś, przecież Crashy bywa praktycznie wszędzie. Ale nie znalazła odpowiedzi na żadne z tych pytań. Może znajdzie jeszcze na nie odpowiedź, lecz w tym dniu nie wiedziała nic na ten temat.

poniedziałek, 3 czerwca 2013

Pierwsze dni w nowej szkole.

      Jest 1 września. Rozpoczęcie roku szkolnego. Ten dzień był dla Crashy bardzo ważny. Nareszcie pozna swoją nową klasę. Miała nadzieje, że nowa klasa będzie dużo lepsza niż poprzednia. Miała również nadzieje, że będzie w niej ktoś warty jej zainteresowania. W pierwszy dzień, na rozpoczęciu roku dziewczyna wypatrywała cały czas przystojniaków. Jednak nikogo nie zauważyła.
      W pierwszy dzień szkoły Crashy była trochę przerażona, tym że ta szkoła jest taka duża. Cały czas wpadała na kogoś na korytarzach, biegła z klasy do klasy, aby dotrzeć. Kilka pierwszych dni to był jak najgorszy horror dla Crashy. Te szukanie sal, martwienie się, że stoi z niewłaściwą klasą nie dawało jej spokoju. I ten ból, gdy nie masz do kogo zagadać, nie masz z kim iść do łazienki czy do sklepiku, po prostu nie masz z kim spędzić przerwy, to było za dużo dla biednej Crashy. Co prawda chodziły do jej klasy dziewczyny z poprzedniej szkoły, ale Crashy jakoś nie zwracała na nie uwagi. Sądziła, że one jej nie lubią, nie chcą z nią spędzać wolnego czasu, więc wolała spędzić przerwy samotnie.
      Dziewczyna, jak to dziewczyna chodziła sama po szkole w poszukiwaniu przystojniaków. Sądziła, że znajdzie chociaż jednego chłopaka, wartego jej uwagi. Lecz nic na to nie wskazywało. Niestety, dla Crashy to był kolejny cios. Nie dość, że nie ma przyjaciół to jeszcze nie ma nikogo przystojnego.