Pierwsze dni w nowej szkole.
Jest 1 września. Rozpoczęcie roku szkolnego. Ten dzień był dla Crashy bardzo ważny. Nareszcie pozna swoją nową klasę. Miała nadzieje, że nowa klasa będzie dużo lepsza niż poprzednia. Miała również nadzieje, że będzie w niej ktoś warty jej zainteresowania. W pierwszy dzień, na rozpoczęciu roku dziewczyna wypatrywała cały czas przystojniaków. Jednak nikogo nie zauważyła.W pierwszy dzień szkoły Crashy była trochę przerażona, tym że ta szkoła jest taka duża. Cały czas wpadała na kogoś na korytarzach, biegła z klasy do klasy, aby dotrzeć. Kilka pierwszych dni to był jak najgorszy horror dla Crashy. Te szukanie sal, martwienie się, że stoi z niewłaściwą klasą nie dawało jej spokoju. I ten ból, gdy nie masz do kogo zagadać, nie masz z kim iść do łazienki czy do sklepiku, po prostu nie masz z kim spędzić przerwy, to było za dużo dla biednej Crashy. Co prawda chodziły do jej klasy dziewczyny z poprzedniej szkoły, ale Crashy jakoś nie zwracała na nie uwagi. Sądziła, że one jej nie lubią, nie chcą z nią spędzać wolnego czasu, więc wolała spędzić przerwy samotnie.
Dziewczyna, jak to dziewczyna chodziła sama po szkole w poszukiwaniu przystojniaków. Sądziła, że znajdzie chociaż jednego chłopaka, wartego jej uwagi. Lecz nic na to nie wskazywało. Niestety, dla Crashy to był kolejny cios. Nie dość, że nie ma przyjaciół to jeszcze nie ma nikogo przystojnego.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz